Część osób mających zdrowe oczy potrzebuje mimo wszystko okularów do pracy przed komputerem, korzystania z telefonu, czytania i innych czynności, w których wzrok wykonuje określony wysiłek przez dłuższy czas. Od lat znane są szkła bez korekcji, o mocy 0 dioptrii, lecz z czasem uzupełnieniem rynku stały się soczewki relaksacyjne, nazywane również jednoogniskowymi, wspierające akomodację oczu i redukujące zmęczenie. Na czym polega ich działanie i dlaczego warto poznać je bliżej? O tym w dzisiejszym artykule.
Na czym polega wsparcie akomodacji w takich okularach?
Akomodację można określić jako autofocus oka. Jest to zdolność oka do automatycznego dostrajania ostrości, dzięki której widzimy wyraźnie przedmioty znajdujące się w różnych odległościach, na przykład patrząc na tekst w książce, a po chwili na drzewo za oknem. Podczas patrzenia w dal soczewka w oku jest płaska i rozluźniona, a gdy parzymy na przedmioty z bliska, mięśnie w oku napinają się, soczewka staje się bardziej wypukła, następuje wyostrzenie obrazu bliskich obiektów, na przykład tego tekstu w czytanej książce.
Kilka godzin spędzonych na czytaniu w szkole, na uczelni, przed komputerem lub laptopem w pracy, a w wolnym czasie korzystanie z telefonu czy oglądanie telewizji, to znaczne obciążenie także dla zdrowych oczu. Soczewki okularowe powinny łączyć w sobie kilka funkcjonalnych rozwiązań relaksujących wzrok. Są to między innymi:
- poprawa jakości obrazu, ostrości i kontrastu, co sprawia, że teksty na ekranach są wyraźniejsze, a ich czytanie mniej męczące,
- filtrowanie światła niebiesko-fioletowego emitowanego przez ekrany, co dodatkowo chroni zdrowie oczu w dłuższej perspektywie,
- stabilizacja obrazu przy dynamicznych ruchach głową, co jest kluczowe dla osób często przenoszących wzrok na przykład z ekranu na dokumenty,
- eliminacja drobnych zniekształceń obrazu (tzw. aberracji), co poprawia ostrość widzenia nawet przy słabym oświetleniu lub w nocy,
- powłoka antyrefleksyjna, która sprawia, że soczewka jest niemal niewidoczna, krystalicznie przejrzysta, bez odbijających się w niej refleksów.
Szkła te są dodatkowo łatwe w czyszczeniu i odporne na zarysowania, zatem zakup może być inwestycją na lata.
Dlaczego w tych modelach soczewki okularowe jednoogniskowe mają wspomaganie?
Z definicji soczewki jenoogniskowe powinny mieć tę samą moc na całym szkle. Nazywa się je wtedy: pełne jednoogniskowe. W okularach relaksacyjnych montowane są jednak wersje określane często jako nowoczesne soczewki jednoogniskowe. W dolnej części posiadają one niewielki przyrost mocy (zazwyczaj od +0.4 do +1.25 dioptrii). Mimo to nie są nazywane progresywnymi, ponieważ technicznie wciąż pozostają soczewkami o jednej głównej mocy.
Dla porównania: w modelach progresywnych są wyraźne stopnie, czyli dal, odległość pośrednia oraz bliż. Przejście między nimi jest duże, a patrzenie na wprost przez ich środek sprawia, że obraz jest nieostry. W okularach relaksacyjnych użytkownik patrząc na wprost, w dół i lekko w boki, wszędzie ma swoją bazową moc i widzi obraz w optymalnej ostrości.
Wartościowa propozycja dla dzieci i dorosłych
Takie okulary to propozycja dla dzieci i dorosłych do 50. roku życia. W grupie użytkowników dziecięcych ważne jest uwzględnienie cech budowy oczu i twarzy, mniejszego rozstawu źrenic, mniejszej odległości oczu od trzymanej książki niż u osoby dorosłej. Dzieci częściej podążają za czymś wzrokiem niż obracają głowę w danym kierunku, dlatego ważne, aby miały komfort widzenia również pod dużym kątem.
W wersji dla młodzieży i osób dorosłych kluczowym rozwiązaniem jest wykorzystanie dwóch punktów optymalizacji. Oznacza to, że soczewka ma dwie różne powierzchnie asferyczne – jedną do dali, drugą do bliży, co redukuje zniekształcenia obrazu w każdej strefie widzenia. Soczewki relaksacyjne z dodatkiem mocy w dolnej części ułatwiają czytanie małego druku na telefonach i tabletach dzięki efektowi delikatnego powiększenia w tej właśnie dolnej strefie soczewki, bez potrzeby używania typowych okularów progresywnych.
Ważne: dostępne są również relaksacyjne soczewki kontaktowe, które działają na podobnej zasadzie, mając specjalną strefę wspomagającą patrzenie z bliska.
Co wybrać po 50. roku życia, aby nadal odpowiednio dbać o wzrok?
Soczewki w okularach relaksacyjnych teoretycznie można nosić również po 50. roku życia, lecz mogą okazać się one niewystarczające, ponieważ w tym wieku rozpoczynają się zwykle naturalne zmiany narządu wzroku – presbiopia (starczowzroczność). Wtedy samo wsparcie akomodacji to za mało, by wygodnie czytać i bez większego wysiłku pracować przy komputerze.
Z wiekiem osłabia się naturalna akomodacja, dlatego potrzebne staje się wsparcie patrzenia z bliska i z daleka. Odpowiedzią na te potrzeby są okulary relaksacyjne z większą korekcją albo standardowe okulary progresywne zapewniające znacznie szersze i mocniejsze pole widzenia bliskiego, dostępne także w Salonie Optycznym 123Okulary.pl.
Dobre nawyki i odpowiednie oświetlenie to zawsze podstawa
Nawet najlepiej dobrane okulary relaksacyjne nie zastąpią zasad higieny pracy i dbałości o odpowiednie oświetlenie. Przed komputerem można stosować zasadę „20-20-20”, czyli co 20 minut pracy przy ekranie spojrzeć na obiekt oddalony o co najmniej 20 stóp (około 6 metrów) przez co najmniej 20 sekund. Jest to metoda skuteczniejsza niż ustawowe 5 minut przerwy po każdej godzinie pracy przy komputerze. Z punktu widzenia fizjologii oka, 5 minut oderwania wzroku od monitora raz na godzinę to za mało między innymi dlatego, że podczas pracy przy komputerze mrugamy średnio o 60-70% rzadziej, dlatego w ciągu 55 minut powierzchnia oka ulega znacznemu przesuszeniu i mikropodrażnieniom.
O szczegółach warto porozmawiać z doświadczonym optometrystą i wybrać okulary, które staną się wsparciem na co dzień.
Najczęściej zadawane pytania
Czy okulary relaksacyjne mogą być potrzebne także osobom z „zdrowymi oczami”?
Tak, w artykule opisano, że nawet osoby bez klasycznej wady wzroku mogą odczuwać zmęczenie przy długiej pracy z bliska (komputer, telefon, czytanie). Soczewki relaksacyjne mają wspierać akomodację i zmniejszać wysiłek wzrokowy w takich sytuacjach. Warto skonsultować dobór z optometrystą, aby dopasować rozwiązanie do stylu pracy.
Jaki przyrost mocy w dolnej części soczewki jest typowy dla okularów relaksacyjnych?
W tekście wskazano, że w dolnej części soczewki relaksacyjnej pojawia się niewielki dodatni przyrost mocy, zwykle od +0.4 do +1.25 dioptrii. Ma on delikatnie odciążać patrzenie z bliska, bez zmiany bazowej mocy w głównej strefie patrzenia na wprost. Konkretna wartość zależy od potrzeb wzrokowych i sposobu korzystania z urządzeń.
Dlaczego soczewki relaksacyjne nie są nazywane progresywnymi, mimo że mają wspomaganie w dolnej części?
Artykuł wyjaśnia, że soczewki relaksacyjne pozostają soczewkami o jednej głównej mocy, a dodatkowe wsparcie jest niewielkie i zlokalizowane w dolnej strefie. W progresach występują wyraźne strefy (dal, pośrednia, bliż) i większe przejścia między nimi, co może dawać inne odczucia podczas patrzenia. W relaksach użytkownik ma zachować optymalną ostrość przy patrzeniu na wprost oraz w dół i lekko w boki.
Na co zwrócić uwagę, dobierając okulary relaksacyjne dla dziecka?
W artykule podkreślono znaczenie cech budowy twarzy i oczu u dzieci, m.in. mniejszego rozstawu źrenic oraz krótszej odległości czytania niż u dorosłych. Ważne jest też, że dzieci częściej podążają wzrokiem bez obracania głowy, dlatego komfort widzenia pod większym kątem ma duże znaczenie. Z tego powodu zaleca się dobór soczewek i opraw z uwzględnieniem tych różnic.
Dlaczego zasada 20-20-20 może być skuteczniejsza niż 5 minut przerwy po każdej godzinie pracy?
Tekst wskazuje, że krótkie, regularne przerwy pomagają oczom częściej zmieniać dystans patrzenia i odciążać akomodację. Zwrócono też uwagę, że podczas pracy przy komputerze mrugamy średnio o 60–70% rzadziej, co sprzyja przesuszeniu i mikropodrażnieniom powierzchni oka. Dlatego częstsze „mikroprzerwy” mogą lepiej wspierać komfort niż jednorazowa przerwa raz na godzinę.
